## 5 ##
Na wstępie piątej części bloga chciałbym sprostować pewną rzecz. Po rozmowie z morkiem i pajda dowiedziałem się o nieco innych okolicznościach mojego przejścia do NwD niż pisałem wcześniej. A mianowicie: w sBs była przerwa od gry spowodowana bodajże szkołą. Po tej przerwie moreq i Razor zdecydowali odejśc z sBsu na rzecz jakiegoś innego klanu. Mi nie bardzo było to w smak bo ciągle powtarzałem że sBs4ever itd. Wkońcu ogarnąłem się, przestałem płakać a nostalgia powoli mijała i zdecydowałem się pograć sobie z kolegami z Nwd. Spodobało mi się i tak o to dołączyłem do nocnych wilków.
NwD był klanem w którym dzielił i rządził woron. Z tego co pamiętam to był on współzałożycielem Night wolf Division. Po za nim w NwD grali również: KOTPL, pajda, luzuu, kordian, vlepa no i ja.
Kordian był naszym sniperem i robił to bardzo dobrze. Jedyny problem był taki że często go nie było.
Wszyscy Ci ludzie byli i pewnie nadal są świetnymi osobami. Zresztą zawsze trafiałem na spoko ludzi, jajcarzy nie z tej planety i bardzo się z tego ciesze.
To w tym właśnie klanie zacząłem tak na poważnie bawić się w taktyki cb itd. Nasza klanową mapą była dawnville gdzie sam wymyślałem taktyki z lepszym bądź gorszym skutkiem. Wtedy byłem maniakiem jeśli chodzi o tą gre. Byłem ostro uzależniony. Ciągle myślałem o cod2, o taktykach, gdzie iść, gdzie ten powinien się ustawić na dawnvillu a gdzie ktoś inny rzucić nada, kiedy wbiec a kiedy nie. Ciągle tylko cod2. Na treningu pływając myślałem o tym na której pozycji komu będzie najlepiej na danej mapie a w szkole przelewałem to na papier. Rysowałem mapy i myślałem jak to rozegrać.
Wtedy to było świetne teraz mnie to przeraża ale wiem że jeszcze troche mi z tego uzależnienia zostało. No nic, miałem około 50, 60 nadów na dawnvillu które ćwiczyłem gdy nie było składu do gry. Na każdą pozycje miałem nada praktycznie z każdej pozycji bądź z pobliża.
Grało się fajnie i nie pamiętam NwD tylko z czasów największego uzależnienia czy też no lifeienia jak kto woli. Ale z jaj na tsie. Na całe szczęście zachowały się jeszcze dwa materiały do których słuchania i komentowania serdecznie zapraszam ZAREJESTROWANYCH użytkowników:).
Pierwsze audio to popis przede wszystkim: kordiana, KOTaPL, luzaaa i mój:
http://patrz.pl/m...-ar-ju-der
Drugie audio polecam wszystkim którzy mają te 30 min na odsłuchanie całości bo naprawde warto. W roli głównej: pajda i tajemniczy gość oraz epizod luzza - kolegi z chin:
http://patrz.pl/m...-nwd-4ever
Powiem szczerze że dla mnie są trzy opcje: albo koleś jest totalnym życiowym debilem albo robi z siebie debila przez 30 min albo próbował robić z p4LLLLa(pajdy)debila ale mu nie wyszło. Tak czy siak(sami wiecie).
Wcześniej pisałem że kolega luzuu karał mp44 bo to prawda ale w NwD miał role riflera i karał KAREM na sensie 1.0 co dla mnie wtedy było czymś dziwnym bo ja grałem na takim że jak przejechałem myszką po całej podkladce (steelseries qck mini ) to postać 4 razy się obracała. Zresztą dopiero pod koniec gry w FLS zmniejszyłem stopniowo sensa aż doszedłem do 1.0.
Wartą przypomnienia rzeczą jest konf między nami a klanem dava który chyba przegraliśmy po wygranym meczu. Ta sprawa była dosyć głośna wtedy z tego co pamiętam i wtedy to wyrobiłem sobie opinie o nim.
Po kilku miesiącach gry coraz bardziej się wkurzałem na siebie i na moich kolegów a raczej na naszą gre. Wkurzałem się, wkurzałem aż wkońcu coś pękło i postanowiłem odejśc. Co działo się później dowiecie się w następnej części.
cdn...