
Podsumowanie. W naszej historii serwisowej taka forma pojawiła się może ze dwa razy. Nie mniej przez ostatni okres jej nie praktykowaliśmy, ze względu na brak weny, lenistwo etc. Dziś jednak powracamy do tej formy tekstowej. Co nas do tego zmotywowało? Tolkmicko KAHOTIC Battle. Nie o wszystkim mogliśmy napisać w relacji, nie wszystko ująć. Dlatego, też ta forma będzie jak najbardziej trafną by, choć trochę oddać klimat tego eventu. Serdecznie zapraszamy Was do lektury i komentowania. Jak Wy wspominacie ten event?
fot. źródło własne - TKB CoD4, 26 marca 2011, Tolkmicko
Podróż
Wyruszyliśmy o godzinie 13:00 z peronu 3 w Głogowie. Dlaczego piszę w liczbie mnogiej? Przecież pl3ban został w domu. Tak, ale w całej drodze towarzyszyła mi Lexie z GameMOD.pl, tak, więc 10 godzin w trasie zapowiadało się przeminąć szybko. Jednak tylko zapowiadało, gdyż Ola ponad połowę trasy przespała. Mobilny net był moim najlepszym przyjacielem przez połowę drogi. Mniejsza. Dwie przesiadki i stacja Elbląg. Na zegarku godzina 22:50. Do Tolkmicka jeszcze 22 km, a ostatni bus odjechał o 21:00. W tym miejscu chciałem podziękować jeszcze raz Sebastianowi "sebus" Goluchowi za zorganizowanie transportu samochodowego i dostarczenie nas do Tolkmicka. Lexie wysiadała obok kościoła, zaś my pojechaliśmy dalej. W schronisku zameldowałem się około 01:20. Co tam się działo, niech zostanie słodką tajemnicą.
fot. źródło własne - TKB CoD4, 26 marca 2011, Tolkmicko

